Refleksje po drugim rejsie do Pławniowic i nie tylko.
Organizator rejsów
KONGRES OCHRONY ZABYTKÓW
Zabytki, dziedzictwo przemysłowe
czy tym są śluzy Kanału Kłodnickiego i Gliwickiego
    Powtórka rejsu z Mariny Gliwice do Pławniowic, której głównym celem było pokazanie niemal 200 letniej śluzy dawnego Kanału Kłodnickiego i zwiedzanie pałacu zgromadziła maksymalną ilość uczestników. O celowości takiego przedsięwzięcia świadczyły wypowiadane na bieżąco opinie i komentarze, a także późniejsze wpisy na Facebooku.
Co przeważało? Zaskoczenie, zdziwienie i niedowierzanie.
Zaskoczenie, że w miejscu, gdzie nikt by się nie spodziewał znajduje się taka budowla.
Zdziwienie brakiem jakiejkolwiek informacji o tym obiekcie.
Niedowierzanie, że śluza nie jest wpisana do rejestru zabytków.
Trudno, aby w trakcie kolejnego już rejsu Kanałem Gliwickim nie została poruszona sprawa modernizacji śluz i związanego z tym losu maszyn i urządzeń pochodzących z lat budowy kanału.
   
     Czy śluza XII Kanału Kłodnickiego w Pławniowicach, śluzy Kanału Gliwickiego i ich wyposażenie mogą, a jeśli mogą - czy powinny być uznane za zabytki i zostać wpisane do rejestru?
Odpowiedź wydaje się oczywista.
Śluzy Kanału Kłodnickiego znajdujące się w województwie opolskim w rejestrze zabytków widnieją. Podobnie jest z opolskimi śluzami Kanału Gliwickiego. Trzy z nich zostały wpisane do rejestru, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego decyzję tę uchylił kwestionując nie zasadność wpisu lecz zakres objętych ochroną budowli i urządzeń. Reguły te same, a wynik inny.
   
    Często mówimy o zabytkach, zabytkach techniki, dziedzictwie przemysłowym, ale jak należy te określenia, pojęcia rozumieć? Co mówi ustawa?

    Zgodnie z Polską ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz. U.Nr 162 z 17 września 2003 r., poz. 1568) ochronie i opiece podlegają, bez względu na stan zachowania:
    Polska Organizacja Turystyczna określa dziedzictwo przemysłowe jako zabytki budownictwa przemysłowego i techniki. W grupie obiektów mogących być zaliczonymi do zabytków wymienia również  „ obiekty związane z transportem kolejowym , transportem rzecznym (kanały wodne, śluzy, zapory),morskim (stocznie, urządzenia portowe) i lądowym („Dziedzictwo przemysłowe – definicje” - Magdalena Fuchs).

    Język ustaw i przepisów prawnych jest często trudny do zrozumienia, mało precyzyjny i przeciętnego czytelnika prędzej znuży niż oświeci. Czym jest dziedzictwo przemysłowe w sposób przystępny objaśnia nam praca zbiorowa pod redakcją Bogusława Szmygina - „Wartościowanie w ochronie i konserwacji zabytków” - praca zbiorowa. Warszawa-Lublin 2012.

       Wspólny Dokument Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych ICOMOS oraz Międzynarodowego Komitetu Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego TICCIH opublikowany na początku 2012 r. podaje najnowszą definicję dziedzictwa przemysłowego, które

obejmuje obiekty budowlane i ich zespoły, tereny i krajobrazy, jak również związane z nimi maszyny, przedmioty lub dokumenty, które świadczą o dawnych lub nadal trwających procesach produkcji, o wydobywaniu surowców i przekształcaniu ich w produkty oraz o związanej z tym infrastrukturze energetycznej i transportowej. Dziedzictwo przemysłu odzwierciedla głębokie związki między środowiskiem kulturowym i przyrodniczym, jako że procesy przemysłowe –czy to w starożytności, czy współcześnie – zależą od źródeł surowców naturalnych, dostaw energii i sieci transportu,umożliwiających wytwarzanie wyrobów i ich szeroką dystrybucję na rozwijających się rynkach. Obejmuje ono zarówno aktywa materialne – nieruchome i ruchome – oraz niematerialne jak np.wiedzę techniczną typu know-how, sposób organizowania pracy i zespołów pracowniczych, a także kompleksową spuściznę społeczną i kulturalną, które ukształtowały życie społeczności oraz spowodowały istotne przemiany całych społeczeństw i świata.Obiekty przemysłowego dziedzictwa są bardzo zróżnicowane ze względu na swoje przeznaczenie, rozwiązania projektowe i przeobrażenia dokonywane z upływem czasu. Wiele z nich przedstawia procesy i technologie,jak również ilustruje regionalne lub historyczne uwarunkowania,inne zaś stanowią wybitne osiągnięcia techniki o zasięgu globalnym.

    Jest to już trzeci międzynarodowy dokument dedykowany dziedzictwu kultury technicznej po rekomendacji Rady Europy w sprawie ochrony i konserwacji europejskiego dziedzictwa przemysłu, techniki inżynierii budowlanej z 1990 r. oraz tzw.Karcie Tagilskiej TICCIH z 2003 r.
Czy intencje tych dokumentów uwzględnia polska praktyka konserwatorska?

    Śluza XII Kanału Kłodnickiego jest jedną z dwóch jakie przetrwały do dnia dzisiejszego w województwie Śląskim, ale jedyną która zachowała się w tak dobrym stanie. Jest ostatnim elementem dawnej drogi wodnej, która miała istotne, a do połowy XIX wieku decydujące znaczenie w transporcie produktów. 
Zapotrzebowanie na węgiel, żelazo i cynk oraz dogodna droga transportowa, jaką był Kanał Kłodnicki, przyczyniały się do dynamicznego rozwoju przemysłu Górnego Śląska. Świadczy o tym rosnący fracht, który już w roku 1836 przekroczył projektowaną wielkość.

Podane wielkości dziś nie szokują, ale musimy pamiętać, że alternatywą dla transportu wodnego był konny wóz i droga, najczęściej nieutwardzona. 

Rozwijały się również miasta, czego przykładem może być wzrost ludności Gliwic. 

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że Kanał Kłodnicki w znacznej mierze przyczynił się do ukształtowania Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Warto o tej części historii Śląska pamiętać, przypominać ją, a istniejące fragmenty uratować.  

    Pławniowice są coraz chętniej i liczniej odwiedzane z uwagi na swe położenie między zalewem i Kanałem Gliwickim, istniejący tu Zespół Pałacowo Parkowy i rozwijającą się, za sprawą gliwickiej mariny, turystykę motorowodną. Warto wspomnieć, że choć nie ma tu wyznaczonego szlaku rowerowego, bardzo często można spotkać grupy preferujące ten sposób spędzania wolnego czasu.
Nie bez znaczenia jest bliskość zjazdu z autostrady, co dodatkowo zachęca, aby tu wstąpić. Śluza, jako jedyny taki obiekt na Górnym Śląsku i jedna z najstarszych na ziemiach Polskich z pewnością wzbudzałaby zainteresowanie. 

Biorąc pod uwagę fakt że budowla leży w bezpośrednim sąsiedztwie drogi dostępnej dla samochodów, nie wspominając o rowerach – pokuszę się o stwierdzenie, że miałaby szansę stać się jedną z częściej odwiedzanych atrakcji turystycznych w tej typowo letniskowej miejscowosci.

     Spójrzmy raz jeszcze na pławniowicką śluzę, tym razem w kontekście zbliżających się do końca prac związanych z rewitalizacją odcinka Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w Zabrzu.

Nie trzeba udowadniać jak wielką atrakcją, dla zwolenników turystyki industrialnej będzie ten obiekt. Zainteresowanie nim z pewnością przekroczy granice naszego kraju. Omawiając dzieje i znaczenie sztolni trudno nie wspomnieć iż stanowiła ona początek drogi wodnej łączącej Górny Śląsk z Bałtykiem, Niemcami i Europą. Tędy transportowano węgiel do gliwickiej odlewni żeliwa.

Wyobraźmy sobie, że przybyłym do Zabrza turystom proponuje się możliwość zobaczenia w nieodległych Gliwicach rzadko spotykanych żeliwnych arcydzieł i budzącej zachwyt żeliwnej biżuterii. Proponuje się turystom zobaczenie 200 letniej śluzy w stanie niemal doskonałym.

Co mamy w zamian?
Ekspozycję żeliwnych dzieł sztuki w skali okrojonej na peryferiach miasta, której nie krytykuje tylko ten, kto nie widział ich w dawnej siedzibie oraz drogę, która podzieliła miasto na pół i pogrzebała zabytek techniki rzadkiej wartości. Skoro już tyle zmarnowano, może czas na, choć częściową, rehabilitację. Niech śluza XII w Pławniowicach przejmie rolę tej .... której już nie ma.

    Co ma pomyśleć mieszkaniec Górnego Sląska gdy czyta, że w Bydgoszczy odkopano, nie - zrównano z ziemią - a odkopano i odrestaurowano zabytkową śluzę trapezową. Wygląda pięknie, cieszy turystów, a mieszkańcy są z niej dumni.

 


Co pomyśli gdy kilka dni wcześniej przeczytał o rewitalizacji zabytkowej śluzy Brdyujście, na którą przeznaczono 6 mln. złotych.  
W Muzeum Śląskim z powodu braku pieniędzy nie będzie realizowany ciekawy i sensowny projekt odtworzenia pomieszczenia sterowni śluzy z napędem wrót oraz multimedialnej ekspozycji procesu śluzowania. Na pocieszenie pozostaje wcześniejsza obietnica wyeksponowania ... gilotyny. 

Ta sama Polska, a jakby trochę inna.

Przypomnijmy, że są to zabytki, które, jak to określił prof. dr hab. Franciszek Ziejka "budowali inni" ... tak jak u nas na Śląsku.

    Zabytki nie mają narodowości, one istnieją ….. jeszcze…. a budowali je ludzie, którzy tu żyli, pracowali i Śląsk kształtowali. Dziełu ich rąk należny jest szacunek i uznanie nie dlatego, że byli takiej czy innej narodowości, ale dlatego, że rozwijali naukę, tworzyli dzieła techniki i sztuki.

Jak już z górą 100 lat temu napisał polski filozof i pisarz - Stanisław Brzozowski:

Nie człowiek jest momentem z historii rzeczy, lecz rzeczy są momentem z historii człowieka (…) Działalność człowieka, jej rodzaj, stopień jej rozwoju określa pojęcia, jakie ma on o świecie.

 


Platforma współpracy organizacji
ratujących zabytki

Tworzymy kolektyw stowarzyszeń, organizacji oraz osób, dla których ważna jest ochrona cennych zabytków postindustrialnych oraz promocja działań kulturalnych związanych z tym zagadnieniem. Wierzymy, że poprzez wspólny oddolny nacisk na władze oraz konsekwentne działania uda nam się uratować choćby część z naszego cennego poprzemysłowego dziedzictwa.


Rejs pierwszy
31.05.2014


Rejs drugi
27.07.2014


Odrestaurowana śluza
trapezowa w Bydgoszczy



Fotogaleria z rejsu
foto: Sebastian Kriegel

2 3 4 5 6 7 8 

Fotogaleria śluzy XII w Pławniowicach
foto: Iza Popieluch  
Text and photo copyright (c) 2014 by Janusz Niemczuk except where clearly indicated.
Zalecana  rozdzielczość - 1024 x 768.   Lipiec 2014
e-mail: kanal.gliwicki@gmail.com